Kredyt we frankach szwajcarskich wciąż pewny i tani
2006-09-18 (Gazeta Prawna - Franki wciąż pewne i tanie )
O 11 proc. zdrożały raty kredytów we frankach w ostatnim roku. Gdy frank
osiągnie 2,9 zł, raty kredytów w złotych i frankach zrównają się. Z
przewalutowaniem nie warto się spieszyć, pożyczki w złotych też będą
drożeć.
Po czwartej w tym roku podwyżce stóp procentowych w Szwajcarii, polscy
kredytobiorcy mogą mieć powody do obaw. Spokojnie, mimo tych złych
informacji dla kredytobiorców spłacających kredyty mieszkaniowe w
szwajcarskiej walucie, cały czas pożyczki te są tańsze niż zaciągane w
złotych. Pozytywna różnica może się utrzymać jeszcze przez co najmniej
kilka lat.
Narodowy Bank Szwajcarii podniósł stopy procentowe o kolejne 25 pkt proc.
Niebawem polskie banki wyślą informację o podwyższeniu oprocentowania
swoim klientom. Ekonomiści zgadzają się, że w najbliższych kilkunastu
miesiącach czekają nas kolejne takie negatywne informacje. W przyszłym
roku stopy procentowe może podnieść również nasza Rada Polityki
Pieniężnej. Dlatego też eksperci odradzają pochopne przewalutowywanie
kredytów we frankach na złotowe. Dziś kredyty walutowe są
najpopularniejsze, stanowią około 65 proc. wartości wszystkich pożyczek
hipotecznych.
Jedna, a nawet trzy
Zdecydowanie najgorsze wieści dla kredytobiorców mają ekonomiści
Raiffeisen Banku. Ich zdaniem do końca 2007 roku bank centralny Szwajcarii
podwyższy stopy aż trzykrotnie, w sumie o 0,75 pkt proc. Obecnie stopa ta
wynosi 1,75 proc., wobec 4 proc. stopy NBP.
- Najbliższe podwyżki są wynikiem obserwowanego wzrostu gospodarczego w
strefie euro i Szwajcarii. Warto przypomnieć, że od kilku lat stopy
procentowe znajdowały się tam na rekordowo niskim poziomie. Obecnie
wracają do neutralnych poziomów - wyjaśnia Jacek Wiśniewski, główny
ekonomista Raiffeisen Banku.
Inni eksperci nie zakładają aż tak czarnego scenariusza.
- Pod koniec 2006 roku będzie miała miejsce jeszcze jedna podwyżka stóp
procentowych, do poziomu 2 proc., która zdecydowanie wystarczy, by
zahamować negatywne procesy inflacyjne w tym kraju - uważa Dariusz Winek,
główny ekonomista Banku BGŻ.
Dwóch podwyżek spodziewają się natomiast ekonomiści Banku Zachodniego WBK.
- Z pewnością w grudniu stopy w Szwajcarii wzrosną o 25 pkt bazowych.
Jeżeli Europejski Bank Centralny nadal podnosić będzie stopy, to w ślad za
nim pójdzie Narodowy Bank Szwajcarii i wówczas możemy spodziewać się
jeszcze jednej podwyżki, również o 25 pkt bazowych, w pierwszym półroczu
2007 roku - mówi Piotr Bujak, ekonomista BZ WBK.
Rata pójdzie w górę
Co to oznacza dla klientów? Ci, którzy we wrześniu 2005 roku zaciągnęli
kredyt denominowany we frankach szwajcarskich w kwocie 200 tys. zł i na
okres 30 lat, płacili średnio 772 zł miesięcznej raty. Dzisiaj, po seriach
podwyżek stóp procentowych, ich rata wzrosła już do 858 zł, czyli w tym
czasie zwiększyła się średnio o 11 proc. Jeżeli trafne okażą się
przewidywania analityków, w ciągu roku rata takiego kredytu podrożeje o
kolejne 6 proc. Wówczas klienci spłacać będą do banku 914 zł.
Ale to nie jedyne zmartwienie. Zagrożeniem dla budżetów gospodarstw
domowych może być również umocnienie się franka szwajcarskiego bądź euro
względem złotego.W takiej sytuacji do góry pójdą miesięczne raty, ponieważ
- w dużym uproszczeniu - kredytobiorcy będą musieli przeznaczyć więcej
złotówek na zakup waluty, w której kredyt spłacają. O ile zachowanie stóp
procentowych nie jest trudne do przewidzenia, o tyle problem pojawia się
przy szacowaniu ryzyka kursowego.
- Złotemu nie sprzyja prognozowany wzrost inflacji, jak i zawirowania
polityczne, które będą przecież powracać. Wzrost kursu franka
szwajcarskiego o 5 proc. jest jeszcze stosunkowo bezpieczny dla posiadaczy
kredytów, jednak jeśli frank dodrożałby do 2,9 zł, czyli od dziś o około
17 proc., rata kredytu zrównałaby się z ratą kredyt złotowego - tłumaczy
Emil Szweda, analityk Open Finance.
Eksperci jednak uspokajają, twierdząc, że raczej będziemy obserwować
proces umacniania się złotego. Analitycy Deutsche Banku prognozują, że we
wrześniu 2007 roku za jednego franka płacić będziemy 2,4 zł, czyli o
blisko 3 proc. mniej. Z kolei eksperci Banku Zachodniego WBK utrzymują, że
kurs franka w ciągu roku utrzyma się na obecnym poziomie. Z
długoterminowych prognoz Citibanku wynika natomiast, że kurs franka
względem złotego będzie spadać co najmniej do 2011 roku. Analitycy banku
spodziewają się, że za 5 lat za jednego franka płacić będziemy średnio
2,37 zł.
62 proc. osób, które wzięły udział w internetowej ankiecie Gazety Prawnej,
uważa, że ostatnia podwyżka stóp procentowych w Szwajcarii nie sprowokuje
kredytobiorców do przewalutowania zadłużenia.
Ostrożnie z przewalutowaniem
Czy warto więc wpadać w panikę i przewalutować kredyt? Eksperci radzą
zachować spokój.
- O ile nie wystąpi poważny kryzys walutowy, raty kredytów we frankach
szwajcarskich wciąż będą niższe od złotowych, choć ta różnica może się
skurczyć, a w pewnych momentach nawet zaniknąć - mówi Emil Szweda z Open
Finance.
Zdaniem głównego ekonomisty Raiffeisen Banku, wzrost rat kredytów
walutowych był zresztą do przewidzenia.
- Kredyty we frankach szwajcarskich stały się w Polsce popularne, gdy
stopy procentowe znajdowały się na historycznie najniższym poziomie.
Zaciągając taki kredyt, należało liczyć się z tym, że stopy prędzej czy
później wzrosną - mówi Jacek Wiśniewski.
Przed przewalutowaniem może odstraszać dodatkowo tzw. spread, czyli
różnica między ceną kupna a sprzedaży waluty obcej. W uproszczeniu można
powiedzieć, że z uwagi na tę różnicę po przewalutowaniu na złote kredytu
walutowego kwota zadłużenia pozostała do spłaty może być wyższa o 4-5
proc. niż przed tą operacją, co może skutecznie zniechęcić wielu
kredytobiorców.
Nie należy więc spodziewać się masowej zamiany kredytów walutowych na
złotowe. Podobnego zdania są czytelnicy Gazety Prawnej. Aż 62 proc. osób,
które wzięły udział w ankiecie, uważa, że ostatnia podwyżka stóp
procentowych w Szwajcarii nie sprowokuje kredytobiorców do przewalutowania
zadłużenia.
Złotowe też zdrożeją
Pamiętajmy, że oprocentowanie kredytu złotowego też może się zmienić i
rata może wzrosnąć. Wzrost inflacji w Polsce, zbyt duży deficyt budżetowy
zawsze przełożą się na decyzje Rady Polityki Pieniężnej o podwyżkach stóp,
a tym samym - wzrost oprocentowania kredytów w złotówkach.
RPP najwcześniej w 2007 roku zdecyduje się na podwyżkę stóp procentowych.
Analitycy zakładają, że na przełomie pierwszego i drugiego kwartału
przyszłego roku podniesie stopy dwa razy, po 25 pkt bazowych. Wtedy główna
stopa procentowa NBP wzrośnie do 4,5 proc.
Ponadto istnieje bardzo dobre rozwiązanie umożliwiające amortyzowanie
takich wahań kursowych i podwyżek stóp procentowych. Otóż, jeśli różnica
pomiędzy ratą kredytu we frankach a złotych jest znaczna, możemy
regularnie lokować tę kwotę w funduszach inwestycyjnych.
- W ten sposób tworzymy swego rodzaju zabezpieczenie finansowe na wypadek
okresowych zmian kursów, a także przed niespodziewanymi zdarzeniami
losowymi w naszym życiu. Ta nadwyżka będzie pracowała dla nas w funduszach
- radzi Radosław Kwiatkowski, doradca finansowy Money Export.
Maciej Bednarek (Gazeta Prawna)
|
|
| |
| |
|
|
Doradca on-line:
wyszukiwarka
kredytu |
|
|
|
|
|
| |
|