Jaki będzie 2007 rok na rynku nieruchomości?
2007-01-15 (Szybko.pl)
Odpowiedź na pytanie, jaki będzie ten rok na rynku
nieruchomości, interesuje niemal wszystkich. Nawet szczęśliwych
posiadaczy własnego "M", bo przecież miło jest myśleć, że zrobiło się
"dobry interes".
Rok 2006 był zaskakujący przede wszystkim na skutek bardzo
dynamicznego wzrost cen.
Obecny nie przyniesie już takich niespodzianek. Po prostu należy się
spodziewać kontynuacji trendu wzrostowego. Ceny będą rosły nadal,
ponieważ nie nastąpiły, ani nie są przewidywane żadne radykalne zmiany
legislacyjne czy też gospodarcze. W 2007 prognozuje się wzrost
gospodarczy na poziomie porównywalnym do zeszłego roku, czyli
5,2-5,5%, przewidywany jest nieznaczny, ale jednak spadek bezrobocia.
Kredyty hipoteczne nie powinny znacząco zdrożeć i przede wszystkim nie
możemy liczyć na zwiększenie liczby budowanych mieszkań!
Nawet jeśli firmy budowlane zechcą budować więcej, z powodu specyfiki
branży budowlanej, zwiększenie podaży jest odroczone w czasie.
Dodatkowo, jak powszechnie wiadomo, istnieją poważne bariery w postaci
braku planów zagospodarownania przestrzennego, które skutecznie
blokują i wydłużają czas realizacji nowych inwestycji. Na rynku
wtórnym w 2007 roku mogą pojawić się mieszkania, kupione w latach
ubiegłych w celach spekulacyjnych. Będzie to jednak następowało
stopniowo (większość sprzedających będzie chciała uniknąć płacenia
podatków). Podaż nie zwiększy się tak znacząco, aby mogła nastąpić
korekta cen.
Co przemawia za trendem wzrostowym?
Inne argumenty przemawiające za dalszym wzrostem cen? Niewątpliwie
nadal będą inwestować w Polsce firmy i prywatni inwestorzy z Unii
Europejskiej. Mimo znacznego wzrostu cen jesteśmy nadal rynkiem
atrakcyjnym. Mieszkanie w Warszawie jest około 3 razy tańsze niż w
Dublinie i 7 razy tańsze niż w Londynie. Oczywiście nasza siła
nabywacza jest niższa niż Irlandczyków czy Brytyjczyków, ale nawet
uwzględniając tę różnicę pozostaje jeszcze spore pole do wzrostu cen
nieruchomości. Co więcej Polacy zarabiający w Unii zechcą zainwestować
pieniądze w mieszkania w kraju, tym bardziej iż często zakup
mieszkania jest głównym motywem wyjazdu.
Poza tym, jeżeli chcemy prognozować bazując na historii innych rynków
nieruchomości, wydaje się, iż właściwym jest porównywanie Polski do
któregoś z rynków Unii Europejskiej. Oczywiście nie jest możliwe
znalezienie idealnego odpowiednika, ale liczba ludności, poziom
rozwoju gospodarczego i możliwości, które stoją przed Polską w związku
z członkostwem w Unii Europejskiej, skłaniają do porównania Polski na
przykład z Hiszpanią. W Hiszpanii ceny rosną od 15 lat. Jest to trend
stabilny i długotrwały i mimo iż w tym okresie Hiszpania przechodziła
wiele przemian gospodarczych i borykała się z podobnymi problemami jak
Polska (bezrobocie, konieczność restrykcyjnej polityki pieniężnej w
związku z wysoką inflacją) trwa on nieprzerwanie.
Tendencje na rynku nieruchomości w 2007 roku
Już w 2006 roku, ale także w najbliższych latach mieliśmy i będziemy
mieli do czynienia z kilkoma zjawiskami na rynku nieruchomości, które
są następstwem rosnących cen. Po pierwsze następuje przeniesienie
popytu z dzielnic centralnych do peryferyjnych i podmiejskich, gdzie
ceny są niższe. Zjawisko to będzie się nasilać, jeśli w dużych
miastach pojawią się sprawne rozwiązania komunikacyjne (obwodnice,
autostrady, kolej podmiejska).
Po drugie ze względu na to, że koszt budowy metra kwadratowego domu
jednorodzinnego zarówno w systemie gospodarczym, ale także przez firmy
budowlane, jest niższy niż koszt zakupu metra mieszkania, część
nabywców zdecyduje się na budowę lub zakup domu pod miastem.
Dodatkowym argumentem „za” będzie możliwość uzyskania na ten cel
kredytu z dopłatą do odsetek. Skutkiem tego będzie niewątpliwie wzrost
cen działek budowlanych.
Trzecie zjawisko to możliwa zmiana preferencji kupujących. Obecnie
najbardziej poszukiwane są mieszkania dwupokojowe. Wynika to
oczywiscie z faktu, iż chcemy mieszkać możliwie wygodnie. Jednak
równie dobrze determinantą tego wyboru może być fakt, iż zdolność
kredytowa przeciętnie zarabiającego Polaka pozwala na zakup dwóch
pokoi. Jako że ceny wzrosły znacząco w stosunku do zmiany zdolności
kredytowej, bardzo prawdopodobne jest, że część kupujących będzie
musiała zdecydować się na kawalerki i w ten sposób popyt na nie
wzrośnie.
Prognozy na rok 2007 rok dla Warszawy, Krakowa, Wrocławia, Gdańska i
Poznania
W najdroższych obecnie miastach, czyli w Warszawie i Krakowie, gdzie
średnie ceny na rynku wtórnym wynoszą odpowiednio 7 903 i 7 172, w
2007 roku można się spodziewać kwartalnych wzrostów na poziomie 5 do
10%. Po roku zaowocuje to cenami nawet powyżej 11 000 za metr
kwadratowy. Są to bardzo duże sumy, ale jeszcze większej dynamiki
zmian cen możemy się spodziewać w miastach, gdzie w chwili obecnej
mieszkania są stosunkowo "tanie", czyli w Poznaniu (XII 2006 – 4783
złote za metr), Łodzi (3322 złote), Katowicach (XII 2006 – 2911
złotych), Gdyni (5307 złotych). Tempo wzrostu może być bardzo szybkie
jeśli na dobrą sytuację makroekonomiczą, z którą mamy do czynienia w
skali kraju, nałoży się dynamiczny rozwój regionu. Świetnym przykładem
takiego rozwoju sytuacji jest Wrocław.
Marta Kosinska, ekspert portalu nieruchomości szybko.pl
|
|
|
|
|
|
Ceny mieszkań:
Warszawa |
|
| |
|
|
Doradca on-line:
wyszukiwarka
kredytu |
|
|
|
|
|
|
|